a może mnie?
skomentuj jak (3) osób.
"in that last dance of chances
i shall partner you no more.
i shall watch another turn you
as you move across the floor."
o ile dobrze pamiętam, już w czasach wczesnoszkolnych odkryłam, że czytanie, przy odpowiednim doborze lektury z przykrego obowiązku zamienić można w czystą przyjemność. szybko okazało się też, że najbardziej zapadające mi w pamięć teksty były jednocześnie tymi, nad którymi najwięcej ryczałam. nie ukrywam, że zamiłowanie do angstów pozostało mi do dziś, aczkolwiek temu, nad czym płakałam w większości zdecydowanie odbiegało od klasycznych wyciskaczy łez. wspomnienia o pierwszym angszczeniu nad zapisanymi kartkami papieru sięgają roku 1999, kiedy to, jako początkująca yaoistka, skusiłam się aby sięgnąć po
trylogię skrytobójcy pani robin hobb. nie sposób tutaj wymienić wszystkich scen, które sprawiły, że dłuższą chwilę leżałam z głową schowaną w poduszce. z drugiej strony robienie tego tutaj byłoby i tak nietaktowne, nie chcę spoilerować, tym bardziej, że liczę na odświeżenie sobie lektury tej sagi razem z
kairi. powiem tylko, że z perspektywy czasu stwierdzam, że
błazen to jedna z moich ulubionych postaci fikcyjnych ever, i jak tak teraz pomyślę, to bardzo dziwnym trafem kojarzy mi się z pewnym równie wdzięcznym jasnowłosym magiem z mangi pań z
CLAMPa XD kontynuując temat na płaszczyźnie książkowej wspomnieć muszę jeszcze chociażby o kilku momentach z
ostatniego maga heroldów (lendel T3T) czy scenie z którejś części
nightrunnera (czytany bodaj jeszcze przed skrytobójcą) z
alec'em i
seregilem w rolach głównych (kolejna pozycja, do której chcę wrócić T_T). a propos nigtrunnera, w lipcu ponoć wychodzi CZWARTA już część trylogii, która według autorki trylogią nie jest... khem XD i pewnie tradycyjnie w polsce się nie ukaże.
"in that last dance of chances
when i bid your life goodbye
i hope she treats you kindly.
i will hope you learn to fly."
z braku interesujących 'oficjalnych' lektur zahaczających o miłosne wątki męsko/męskie szybko przerzuciłam się na fanfice. najpierw głównie growe (
tekken,
suikoden), później mangowo-animowe (tytułów nie wymienię, nie chcę robić sobie obciachu XD), wreszcie, dzięki znajomej z dzieciństwa, rozpoczęłam moją króciutką przygodę z
kwestią wyboru by
hotbeast (mimo upływu lat, wciąż dostępna online -
CLICK) - króciutką bynajmniej nie z powodu długości (dwadzieścia-pare rozdziałów), ale faktu, że wciągnęłam się do tego stopnia, iż CAŁOŚĆ przeczytałam w jeden dzień, do tego samego mobilizując moją z deczka mniej zyaoicowaną siostrę XD w tym wypadku, o dziwo, łzy smutku w sumie równoważyły się z płaczem ze śmiechu - i chyba kolejna rzecz do odświeżenia, chociażby z czystej ciekawości, jak zmienił mi się gust (czy się zmienił XD). a, gwoli ścisłości, kwestia wyboru to fanfic do
władcy pierścieni/
sillmariliona, ale z własnego doświadczenia mogę zapewnić, że nie znając książek
tolkiena czytanie tej historii i tak sprawia mnóstwo przyjemności.
potem już nadeszła moja znajomość z kairi i nasza pisarska obsesja, kasia napisała mi sporo krótszych i dłuższych ficzków (głownie z
fullmetal alchemist), z czego większość bez wahania podpiąć możnaby pod typowe angściory :D na dodatek obie dbamy także o to, aby w naszym
logu nie zabrakło dramatów i powodów do płaczu - wnioskuję, że obie równie mocno to lubimy :3~
nad czym płakałam ostatnio? pozwolę sobie na małą reklamę, bo dawno nic nie wzruszyło mnie tak bardzo, jak dwie niezwykle bliskie memu sercu z wiadomych względów prace -
testament adolfa by kairi oraz
świąteczny angst by juki. mwah, zachciało mi się czegoś do podchlipywania... jakieś rekomendacje? .^.
dzisiejszą notkę sponsorowała literka
a jak
angst.
"in that last dance of chances
we shall know each other's minds,
we shall part with our regrets
when the tie no longer binds."
(cytaty użyte w notce to poemat napisany przez błazna w książce pani robin hobb)
skomentuj jak (10) osób.
dzień końców i początków. zmian i postanowień. bo kto powiedział, że trzeba czekać do nowego roku?
skomentuj jak (8) osób.
wymyśliłyśmy sobie z
kairi i
karina wyprawę na
japan expo do paryża (3-6 lipca) ♥ nie mogę się doczekać mojego pierwszego wyjazdu za granicę od naprawdę długiego czasu! mam nadzieję, że uda nam się zebrać większą grupkę i zredukować nieco koszta wyjazdu - jeśli wśród odwiedzających tego bloga są chętni na taki wypad, zapraszam po szczegóły
tutaj. wprawdzie czasu jeszcze dość sporo, a nasze głowy zaprzątnięte są tymczasowo przygotowaniami na
magnificon, ale lepiej ogłosić się wcześniej. skoro już przy magni jesteśmy - mam szczerą nadzieję, że przynajmniej większość z osób, które chcę zobaczyć zarezerwowało wejściówki T.T jak już pisałam na dA, wypatrujcie mnie razem z kairi, kariną,
edzią i
tamiko. rawr.
skomentuj jak (5) osób.
layout created by kairi
rysunek wykonała faro